Alternatywne zasilanie

Jednym ze sposobów na poradzenie sobie z nieuchronnie nadciągającym kryzysem energetycznym - a taki niewątpliwie nastąpi, gdy złoża ziemskich zasobów staną u progu wyczerpania - jest znalezienie pełnowymiarowego zastosowania dla alternatywnych, odnawialnych źródeł energii. Jeśli wierzyć naukowcom, to nasza myśl techniczna nie jest wcale tak daleko od wprowadzenia w codzienne użycie materiałów, które będą w stanie generować duże ilości energii praktycznie żadnym kosztem. Kto by bowiem pomyślał, że smartfony, czy inne drobne urządzenia, można ładować za pomocą odpowiednio przetworzonego sygnału radiowego o częstotliwości oscylującej w pobliżu 2,5gHz, czyli takiej, jak posiadają nasze domowe anteny WiFi? Kto by pomyślał, że trwają prace nad super-cienkimi przewodami, które podczas zginania i poruszania będą wykazywać właściwości piezoelektryczne i generować napięcie wędrujące prosto do akumulatorów? Przecież oznaczałoby to, że po wpleceniu takich przewodów np. w ubrania, czy włosy, można by było ładować baterie telefonów zwykłym spacerem. Ile jeszcze przyjdzie nam czekać na takie rozwiązania?