Na ciągłym podglądzie

Nieustanny rozwój techniki oprócz oczywistych korzyści dla naszego społeczeństwa, a w szczególności dla klasy średniej i bogatej, przynosi również szereg różnego rodzaju zagrożeń. Pułapki zaawansowanej technologii czyhają na nas na każdym kroku, bowiem pozwala ona z siebie korzystać na wiele różnych sposobów, między innymi, na takie, których nie można nazwać etycznymi. Jako przykład tutaj może posłużyć zastosowanie techniki do ciągłego inwigilowania mieszkańców miast, klientów sklepów, do budowania baz danych z prywatnych danych osobowych, które później sprzedawane są temu, kto płaci najlepiej. Wygląda na to, że ponura wizja świata, w którym nie ma żadnego cienia w jakim można się ukryć, świata iście orwellowskiego, jest bliżej nas, niż nam się wydaje. Nie dalej, niż parę miesięcy temu ogłoszono pracę nad technologią, która pozwoli namierzać i obserwować klientów w galeriach handlowych za pomocą sygnałów z ich telefonów, by później opracowywać skuteczniejsze strategie marketingowe. Z pozoru wydaje się to niegroźne, ale co będzie dalej?